Gosława Ka.

Imię i nazwisko
Gosława Ka.
Lokalizacja
Toruń/Poznań, Polska
WWW

idealistka twardo stąpająca po ziemi. paradoks? cała ja.

  • Czwartek, 4 sierpnia 2011

    • 22:23

      Starsza to ja jestem, ale mądrzejsza ani trochę.

  • Czwartek, 4 listopada 2010

    • 18:55

      mój weekend: dużo nauki, kawy, zielonej herbaty. poza tym filmy z audrey hepburn na poprawę humoru i nowa płyta brodki.

  • Środa, 3 listopada 2010

    • 00:00

      ma dość swojego faceta i jego cholernych koleżanek ze studiów!

  • Poniedziałek, 1 listopada 2010

    • 22:25

      obejrzałaby sobie "Śniadanie u Tiffany'ego" na poprawę humoru, ale płyta dvd została w Poznaniu...

    • 22:12

      muszę ruszyć do przodu. koniec ze staniem w miejscu. a już na pewno koniec z cofaniem się!

    • 22:04

      stany depresyjne i smutne piosenki.

  • Sobota, 30 stycznia 2010

    • 19:41

      sesja agresja. sesja depresja. słońca brak. snu brak. czasu brak.

  • Poniedziałek, 26 października 2009

    • 15:47

      Kupiłam dziś bilet na koncert HEY 21 listopada w poznańskim Eskulapie. I nie mogę się już doczekać! :)

  • Sobota, 24 października 2009

    • 15:32

      A dziś mam dzień na delektowanie się dźwiękami i słowami z nowej płyty HEY. :) Ach! Nosowska - love You! <3

  • Piątek, 23 października 2009

    • 10:08

      Dzień czwarty - oby równie udany dietowo. :)

  • Środa, 21 października 2009

    • 11:50

      Znów mi wyszły żyły na rękach. I mogę głaskać kości nadgarstków. Powolutku.

  • Poniedziałek, 19 października 2009

    • 23:09

      "Help, I have done it again..."

  • Piątek, 16 października 2009

    • 23:10

      śliczny żółciutki samsung corby kusi mnie. oj kusi.

  • Środa, 14 października 2009

    • 23:09

      mój ukochany toruń do niedzieli. :)

  • Poniedziałek, 12 października 2009

  • Niedziela, 11 października 2009

    • 23:06

      chilli zet i kawa z cynamonem koją mi zmysły... co nie zmienia faktu, że jest źle. i że jestem z tym sama.

    • 12:42

      jednak jestem za słaba na głodówkę. i za głupia też.

    • 10:23

      woda z cytryną, zielona herbata i może kawa. tyle na dziś. oczyszczanie.

  • Sobota, 10 października 2009

    • 23:53

      źle, smutno i samotnie. nie liczę już kaw.

    • 17:09

      jestem głupim i żałosnym człowiekiem. dlaczego nie potrafię powiedzieć sobie "NIE"?! dlaczego nie potrafię, jak dawniej, nienawidzić jedzenia.......

    • 09:47

      kawa i chilli zet na miły początek dnia. :)

  • Piątek, 9 października 2009

    • 22:11

      kocham Magness. i kocham czarną fortunę! taaaaaaaaak mi dobrze. ;) :) :)

    • 15:08

      spadek formy. głowa mi pęka.

    • 09:29

      kto ze mną pójdzie na "julie&julia"??? Mateusz przebrzydły znika do poniedziałku włącznie, żeby egzamin na prawko zdać...

    • 09:18

      mój mózg lubi stroić sobie ze mnie żarty. zdecydowanie dziiiwny sen.

  • Czwartek, 8 października 2009

    • 18:28

      nie wiem kiedy, ale nie odpuszczę. będę miała tę torebkę. moje marzenie od Louis Vuittona...

    • 14:18

      piję kolejną kawę, wsłuchuję się w śpiew ptaków za oknem i zastanawiam się, gdzie mnie to wszystko doprowadzi...

  • Środa, 7 października 2009

    • 18:50

      "czekam i piszę listy do abstrakcji..."

    • 13:40

      zajadam się budyniem z proszku i wody, kiwam do komercyjnego radia i gadam do siebie. pararam.

    • 10:27

      btw. to zakochałam się w ostatniej płycie tori amos...

    • 10:26

      czy wszyscy artyści uparli się, aby wydawać swoje płyty w jednym czasie? przecież ja zbankrutuję!

  • Wtorek, 6 października 2009

    • 19:01

      Znów mam pokój tylko dla siebie, la la la! :) Współlokatorkom chyba nie podoba się nasz internacik. ^^

  • Poniedziałek, 5 października 2009

    • 21:17

      Aha, padam na pyszczek. Odzwyczaiłam się taaak długiego siedzenia na uczelni...

    • 21:16

      Drugi rok teatrologii zaczęty. Otworzyli nam nową bibliotekę przy wydziale. I mamy bufet! Cudny! Classica bistro. <3

  • Niedziela, 4 października 2009

    • 21:55

      Byliśmy z M. na "Galeriankach". Nadal nie mogę się otrząsnąć. To było tak cholernie smutne... Bo cholernie prawdziwe...

    • 11:43

      i znów Poznań. znów zimny internat. ale ja już inna. silniejsza. bardziej świadoma. teraz już nikt mnie nie stłamsi. teraz będę żyć NAPRAWDĘ.

  • Piątek, 2 października 2009

    • 17:58

      ogarnąć się trzeba. sajgon w pokoju. gubię się. gubię się. gubię się. [!]

    • 17:57

      smutno potwornie. jak ja kocham te moje baby biurowe!

  • Czwartek, 1 października 2009

    • 23:35

      jutro ostatni dzień pracy. i wielkie pakowanie.

  • Środa, 30 września 2009

    • 19:13

      no i znowu nie wygrałam w totolotka. ...może dlatego, że nie chciało mi się kupić zakładu? bywa. :)

  • Wtorek, 29 września 2009

    • 19:56

      nareszcie mam plan zajęć na ten semestr. ostry zapieprz przez dwa dni, a potem dłuuugi łikend. :)

  • Poniedziałek, 28 września 2009

    • 21:53

      ale teraz przyziemność mnie wzywa - czas zacząć się pakować! ja nieee chceeee...

    • 21:52

      spotkałam się dziś z moją kolonijną przyjaciółką, której od lat nie widziałam. i było tak, jakbyśmy się rozstały zaledwie wczoraj. magia. :)

  • Niedziela, 27 września 2009

    • 22:08

      ciągle wracam do punktu wyjścia. jest źle, cholera.

  • Sobota, 26 września 2009

    • 22:38

      'kaleka z inishmaan' - ten spektakl sprawił, że rozpadłam się dziś na kawałeczki. cudownie mi z tym. [chcę jeszcze raz.]

  • Piątek, 25 września 2009

    • 22:32

      spać. spać. spać. i śnić. bo w snach jestem ładna. i chuda.

    • 18:50

      to będzie ostatni weekend w domu. za tydzień przywitam Poznań. again.

  • Czwartek, 24 września 2009

    • 23:10

      ciągle przegrywam. może ten rok będzie lepszy?

    • 20:10

      jestem nienormalna. chustek i kolczyków nigdy za wiele. ^^

    • 10:49

      allegrowo-chustkowy szał w biurze. kocham te kobiety! :) :) :)

  • Środa, 23 września 2009

    • 18:38

      moja A. już jutro jedzie do Gdańska studiować dalej swoją medycynę. ja za tydzień wracam do brzydkiego Poznania. a dziś obżarłyśmy się pyszną pizzą. pożegnanie.